Nightwood

Nightwood
Nightwood

niedziela, 20 września 2015

Smok Kryształu

Legenda
Jaskinia Pieśni położona niedaleko Zatoki Błękitnych Mgieł była miejscem, gdzie sami bogowie zaszczepili w kryształach najpiękniejsze dźwięki, jakie umieli stworzyć - pieśni o stworzeniu, życiu, a także o śmierci, która jest nieodłączną częścią każdego istnienia. Znając magię tego miejsca, do Jaskini przychodzili bardowie, szukając natchnienia do własnej twórczości. Jedni zgłębiali jej korytarze, inni ledwo mijali próg, lecz każdy odnajdywał inspirację do nowych utworów. Młody bard, którego imię przepadło na przestrzeni stuleci, zyskał znacznie więcej niż melodię czy słowa.
Wchodząc w głąb Jaskini, zafascynowany różnokolorowymi Kryształami Pieśni, zatrzymywał się przy kilku z nich i delikatnie trącał je palcami, a wtedy z ich wnętrza wydobyły się przepiękne dźwięki, poruszające wyobraźnię i powodujące dreszcze na całym ciele. W końcu dotarł do rozległej komnaty, w centrum której formowała się różnobarwna mgła. Po chwili do barda dotarło, że wypływa ona z Kryształów Pieśni, sunie w rytmie rozbrzmiewającej melodii i, łącząc się z innymi, tworzy zupełnie nowe, nieznane dotąd dźwięki - delikatne, piękne, lecz jednocześnie groźne. Mgła powoli zaczęła formować się w kształt, od którego nie dało się oderwać wzroku. Po ziemi rozeszły się wibracje, rozbudzając drzemiące jeszcze Kryształy Pieśni i wydobywając z nich kolejne tony idealnej muzyki. Wraz z nowymi nutami mglisty obiekt zaczął nabierać wyrazistości. Stopniowo wynurzały się łapy, stworzone z szybkiej i skocznej melodii, opowiadającej historię pierwszych stworzeń, radujących się możliwościami przemierzania zielonych krain. Następne dźwięki stworzyły smukły łeb, który kołysał się lekko, w rytm melancholijnej pieśni o przyjaźni. Bardowi łzy popłynęły po policzkach, gdy usłyszał melodię rosnącą w piersi dziwnego stworzenia, jednak nawet nie drgnął. Śpiew o miłości, poświęceniu i śmierci rozbrzmiewał echem wśród ścian Jaskini, oplótł człowieka i formujące się życie, uświadamiając im, jak piękne i ważne są uczucia. Gdy wydawało się, że wszystko dobiega końca, rozległy się delikatne i przepełnione tęsknotą za wolnością tony. Oto nad stworzeniem powoli rozkładały się idealne, kryształowe skrzydła. Bard westchnął z zachwytem i nie mogąc oprzeć się pokusie, zamknął oczy i zaczął nucić własną Pieśń Życia. Powoli, zgodnie z dźwiękami melodii, ciało istoty stawało się coraz bardziej wyraziste - biła od niego siła. Gdy bard skończył i otworzył oczy, zobaczył przed sobą delikatnego, lecz zarazem potężnego smoka. Jego kryształowe łuski zdawały się rozsypywać na kawałki przy najlżejszym dotyku, a jednak cała postawa olśniewała mocą. Było w tej bestii tak wiele idealnego piękna i harmonii, że gdy poruszyła się wraz z towarzyszącym mu cichym brzmieniem melodii, bard nie wydawał się już ani trochę zdziwiony. Z radością przyjął fakt, że smok wyszedł za nim z Jaskini Pieśni i podążył jego śladami, wiernie towarzysząc mu w drodze.
Po dziś dzień z pieśni zaklętej w Kryształowych Figurkach, wyrzeźbionych z kryształów pochodzących z tej jaskini, można stworzyć delikatne Smoki Kryształu budząc, zachwyt wśród hodowców swą gracją oraz idealną harmonią pomiędzy pięknem a siłą.
Charakterystyka
Na pierwszy rzut oka Smok Kryształu może wydawać się kruchy i słaby, jednak to tylko pozory. Posiada ogromną siłę wewnętrzną, która pomaga mu w walce i sprawia, że jest w stanie odnaleźć na wyprawach naprawdę niezwykłe przedmioty. Mimo że łuski gada są delikatne, to jednak bije od nich blask, oślepiający niektórych przeciwników. W szale bitewnym lub w gniewie smok uwalnia magiczną moc, pełną kryształowego światła. Bestie tego żywiołu najbardziej ukochały prawdę, honor i uczciwość, gdyż właśnie to symbolizuje kryształ.
Zdolność specjalna
Kryształowa Furia
Smok przywołuje setki ostrych jak brzytwa kryształów i kieruje je w stronę przeciwnika
Sposób zdobycia
Smoka Kryształu można kupić w Sklepiku. Jego koszt to:
  • 1x Kryształowa Figurka,
  • 10 rubinów.

1 komentarz:

  1. Jak napisać skoro nic nie pokazujecie i nie ma nawet języka polskiego, aż przykro

    OdpowiedzUsuń